Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże małe i duże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże małe i duże. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 czerwca 2013

Traveling is _______ ?

Mój blog jest głównie poświęcony tematyce kosmetycznej (z małymi wyjątkami mobilizującymi mnie do ćwiczeń, zdrowego i smacznego żywienia czy dbania o włosy), ale muszę Wam powiedzieć, że jest jeszcze jedna pasja, o której tu nigdy nie wspominałam, mianowicie podróże.Uwielbiam podróżować, poznawać nowe miejsca. Jest jeszcze tak wiele nowych zakątków, które marzę zobaczyć. Ale warto śnić, marzyć, spełniać marzenia. Każda podróż to kolejna strona naszej książki. Nowe doświadczenia i wspomnienia. Coś, czego nam nikt nie zabierze. 

Na jednym z forów czytałam wypowiedzi innych ludzi, czym są dla niech podróże. Padały takie wypowiedzi:
* freedom,
* opening your mind, discovering the world, living, after all, transforming you in a better person,
* a way to find your paradise place,
* the best education,
* life, 
* knowledge, experience, adveture, open mind,
* the only thing you can buy that makes you richer,
* gift for live.

Podpisuję się pod tym nogami i rękami. Mówią: The world is a book and those who do not travel read only one page i ja to dokładnie czuję. Dlatego od lat blog Uli (adamantwanderer)jest jednym z moich ulubionych...
W tym roku wracam do mojego ulubionego kraju, ale innej jego część, innego zakątka... Na pewno podczas urlopu będę nie tylko leżeć na słońcu do góry tyłkiem ;) , ale także i aktywnie poznawać to, co jeszcze mi nieznane :)






Ale w Polsce dziś również piękna pogoda, trzeba z tego korzystać...
Pozdrawiam!

sobota, 25 maja 2013

Rossmanowe uzupełnianie kosmetyków

Szaleństwo w Rossmanie trwa, a ja dopiero w sobotę po południu znalazłam czas by się wybrać na zakupy. Ale nie żałuję ;) Wprawdzie ilość kosmetyków nie powala, ponieważ kupiłam tylko najpotrzebniejsze rzeczy, ale jak to mówią - lepszy rydz niż nic :D

Idąc do Rossmana, wstąpiłam jeszcze na Marszałkowskiej do h&m


                                A później skoro to rzut beretem przeszłam sie do Złotych Tarasów



Trochę się zapatrzyłam





A teraz co najważniejsze- Rossmanowe kosmetyki:

Maseczki do twarzy (Perfecta, Lirene i Ziaja) kupione za namową siostry.
Podkład Max Factor Facefinity - 3w1. Mój ulubieniec. Ładnie stapia się ze skórą. Kryje, ale bez efektu maski, dodatkowo rozświetla twarz. 
Tusz Lovely Curling Pump Up. Co tu dużo pisać? Cudo za grosze. To już moje chyba 3 opakowanie.
Szminka L'Oreal Rouge Caresse. Zawsze mi się podobały te szminki, jednak cena standardowa to ok. 44 zł. Zatem tylko spoglądałam na nie na półkach. Nie mogę jeszcze wiele o niej powiedzieć, bo jeszcze jest nieprzetestowana. 

A Wy jeszcze planujecie dalsze zakupy w Rossmanie? Ja już raczej nie :)
Miłej niedzieli.